Czy naprawdę warto za wszelką cenę unikać słowa "muszę"?

Dzisiaj bardzo popularna jest psychologia pozytywna. Myśl pozytywnie, bądź pozytywny. Świat jest piękny, skupiaj się na tym co dobre. Znasz to skądś?

To kilka jej założeń. Jedno z bardzo popularnych podejść, które ona promuje brzmi “używaj słowa “chcę”, zamiast “muszę” i “powinienem””. Przez to mam wrażenie, że niektórzy w fanatyczny sposób unikają słowa “muszę”. I nawet gdy robią coś czego nienawidzą to z uporem maniaka powtarzają, że tego chcą.

Czy na pewno o to chodzi?

Sam kiedyś stosowałem takie podejście, dlatego dzisiaj podzielę się z Tobą swoimi przemyśleniami na ten temat.

Nie wprowadzaj siebie w absurdy

Lubisz gdy ktoś Ci robi wodę z mózgu?

Ja nienawidzę. Odnoszę wtedy wrażenie, że ktoś uważa mnie za debila.

Natomiast jeżeli maniakalnie używasz słowa chcę, to sam robisz sobie wodę z mózgu. “Ja przecież chcę chodzić do tej marnej pracy, w której płacą mi jak niewolnikowi. Nawet gdybym miał miliony na koncie, to nie rzuciłbym jej.”

Wmawiasz sobie takie i podobne głupoty?

Jeżeli tak, to przestań to robić. Na tym świecie są pewne rzeczy, które MUSISZ robić POD WARUNKIEM, że chcesz osiągnąć określone rezultaty, albo do czegoś się zobowiązałeś.

  • Na przykład jeżeli zdecydowałeś się założyć firmę, to musisz płacić podatki, opłacać odpowiednie składki.
  • Jeżeli zdecydowałeś się wejść w związek, to zobowiązałeś się do wierności, zaangażowania, poświęcania czasu.
  • Jeżeli żyjesz w Polsce i pracujesz, to musisz płacić podatki.

Co różni “muszę”, od “zobowiązuję się”?

To są dwa różne słowa. Jednak pierwszy daje Ci pewnego rodzaju “nakaz z góry”. I one Są obecne w twoim życiu, czy tego chcesz czy nie. Jednocześnie w większości przypadków są one konsekwencją podjętych decyzji (zobowiązań). Na przykład biorąc ślub zobowiązujesz się dbać o swoją partnerkę, lub partnera, dotrzymać wierność.

Jedyny klasyczny i nieunikniony “nakazy z góry”, to śmierć. Większość innych działań, które musisz robić to jedynie Twoje zobowiązania, albo skutek pewnych wydarzeń w Twoim życiu.

Zmuszenie “przez sytuację”

Bądźmy szczerzy – są sytuacje, w których teoretycznie możemy zrobić coś innego, jednak w praktyce nie jest to takie łatwe. Przykładowo praca Ci się nie podoba, jednak jeżeli ją rzucisz to przestaniesz mieć za co żyć.

Niby można “rzucić pracę i zacząć rozwijać pasję”. Jednak prawdopodobnie wiesz, że to nie jest najrozsądniejsza decyzja…

Zwłaszcza jeżeli musisz utrzymać rodzinę, spłacać kredyt.

Gdy znajdujesz się w takiej sytuacji, to nie udawaj, że chcesz coś robić. Przyznaj się do tego, że życie Cię do czegoś zmusiło. A następnie zastanów się jak zmienić sytuację na lepszą.

Udawanie, że czegoś chcesz sprawi co najwyżej, że poczujesz się lepiej. A na dłuższą metę zaakceptujesz taką sytuację jaka jest i nie zrobisz nic by ją zmienić.

Muszę a Twoje cele i marzenia

Wielu osobom słowo “muszę” kojarzy się z największym katem. Jednak jeżeli dobrze je wykorzystasz, to da Ci ono dodatkową siłę w realizacji celów.

Jako człowiek posiadasz naprawdę dużą wolność. Możesz łamać prawo, możesz żyć w zgodzie z nim. Możesz się rozwijać, osiągnąć praktycznie każdy cel.

Taka duża swoboda jest świetna. Jednak rozleniwia. Bo możesz zrobić bardzo wiele, ale możesz też nie robić nic i się lenić.

A bądźmy szczerzy – większość osób żyje na przyzwoitym poziomie. Oczywiście chcieliby więcej, jednak mogą żyć dobrze bez zaspokojenia tej jednej potrzeby. Dlatego opieranie się na samej chęci działania to zwykle za mało by zrealizować marzenia.

Możesz wieść życie praktycznie bez zasad, w którym “nic nie musisz”. A możesz też prowadzić życie z bardziej ostrymi zasadami, które wymagają pewnych wyrzeczeń, poświęceń.

Wszystko zależy od tego o czym marzysz. Jedni wolą seks bez zobowiązań. Inni chcą związek na dobre i na złe.

Jedni wymagają od siebie wiele, inni “wrzucają na luz”. Każde podejście ma plusy i minusy. Szerzej omówiłem je w poprzednim wpisie.

Natomiast jeżeli chcesz osiągnąć swoje cele, to MUSISZ robić pewne rzeczy. Każdy cel, każde marzenie posiada pewną cenę. Długi i szczęśliwy związek, zarabianie przez internet, szybkie czytanie, umiejętność posługiwania się językiem. JEŻELI CHCESZ to osiągnąć, TO MUSISZ zapłacić za to odpowiednią cenę i działać w tym kierunku.

Zapamiętaj ten schemat. Samo “Muszę” występuję rzadko (wyjątkami jest wcześniej wspomniana śmierć). Prawdziwy schemat brzmi

JEŻELI CHCE … TO MUSZĘ …

ponieważ wszystko ma swoją cenę.

Potęga świadomego zobowiązania

Świadome zobowiązanie się daje Ci siłę by wytrwać gdy jest ciężko. Bo gdy przyjdą ciężkie chwilę, to zwykłe “chcę” często nie wystarcza. Gdy spałeś tylko cztery godziny to “chęć realizacji marzeń” nie wystarczy. Jednak po dwóch godzinach snu wstaniesz bez problemu, gdy wiesz że musisz zarobić na utrzymanie rodziny.

Ja doświadczyłem tego najlepiej, gdy umawiałem się ze swoją partnerką. W dni gdy mieliśmy się spotkać wstanie rano nie stanowiło żadnego problemu. Natomiast gdy nie było tej motywacji to czasem lubiłem się wylegiwać długo w łóżku.

Taką motywację z pewnością poczuli wszyscy zakochani i nie tylko. Wystarczy, że się z kimś umówisz i to “zmuszenie” sprawia, że wstanie rano nie stanowi tak dużego problemu.

Dzieje się tak, bo zobowiązałeś się. I Twoje zobowiązanie ktoś zweryfikuje. Dlatego motywacja wewnętrzna mimo że jest świetna, to czasem zawodzi. Czasem potrzebujemy zobowiązania się do czegoś. Musimy MUSIEĆ coś zrobić, bo zwykłe chcieć to za mało.

Jak wykorzystać potęgę zobowiązania

Przede wszystkim musisz pamiętać, że zobowiązanie się wobec kogoś działa o wiele lepiej. Wtedy po prostu dostajemy dodatkowy bodziec do tego, by wytrwać w swoich słowach.

Ponadto – jeżeli zobowiązywanie się wobec siebie do tej pory Ci nie wychodziło, to nie polegaj tylko na sobie. Zamiast próbować ciągle zrobić to samo, wykorzystaj do tego innych.

Gdy już ustalisz, czy zobowiązujesz się tylko wobec siebie, czy też wobec innych to przejdź przez prostą instrukcję:

  1. Ustal swój cel danego zobowiązania. Chcesz osiągnąć konkretny efekt, czy też wytrwać w jakimś działaniu
  2. Określ co musisz robić by wytrwać w nim (szczególnie istotne jest to, gdy chcesz osiągnąć cel, wtedy zaplanuj swój cel). Natomiast jeżeli to wytrwanie w jakimś działaniu, to ustal co, kiedy i gdzie zobowiązujesz się robić.
  3. Jeżeli zobowiązujesz się wobec siebie to ustal jak często i kiedy będziesz kontrolował. Jeżeli zobowiązujesz się u kogoś, to razem ustalcie kiedy ta osoba będzie Ciebie kontrolować.
  4. To jest krok dla chętnych – dodatkowy motywator. Przykładowo możesz przelać na konto swojego przyjaciela 1000zł i powiedzieć, że za każdym razem gdy wstaniesz przed 6, to przeleje Ci 50zł.

A Ty co sądzisz o słowie “muszę”? Wolisz zawsze i wszędzie używać słowa “chcę”? Czy też wykorzystujesz siłę zobowiązania i przyznajesz się do tego, że gdy wybrałeś cel, to musisz robić pewne rzeczy by go osiągnąć? Swoimi doświadczeniami, opiniami podziel się w komentarzu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge