CzasRozwoju.pl

Zapanuj nad rozwojem

Lista to do - czy warto ją robić i jak ją robić dobrze?

Lista to do – jak wykorzystać jej potencjał?

Lista to do - czy warto ją robić i jak ją robić dobrze?

Lista to do – czy warto ją robić i jak ją robić dobrze?

Jeżeli poszukasz informacji o rozwoju efektywności to lista to do jest jedną z najczęstszych rad. Wszyscy powtarzają „rób listy to do”, „zapisuj to co masz robić”. I po pewnym czasie w końcu robisz taką listę zadań do zrobienia. Zadowolony idziesz spać.

Wierzysz, że w końcu zrobisz dużo. Jednak następnego dnia nie zauważasz większych zmian. Zrobiłeś trochę więcej. Jednak o wiele mniej niż oczekiwałeś. Dlaczego tak się dzieje? Czy lista zadań nie działa?

Lista to do – warto ją robić? Dlaczego?

Sama lista to do daje Ci dwie główne korzyści:

  1. Wiesz co masz robić. Dzięki temu gdy siadasz do pracy to nie zastanawiasz się w co włożyć ręce. To zwiększa Twoją efektywność.
  2. Gdy widzisz ile rzeczy masz zrobić, to łatwiej zabrać Ci się za działanie.

Jednak żeby wyciągnąć z niej maksimum musisz właśnie zabrać się za działanie. A to nie wygląda tak, że napiszesz sobie zadania do zrobienia i magicznie się za nie zabierzesz. Do gry wejdą twoje (nie)zdrowe nawyki, przyzwyczajenia i sytuacje losowe np. ktoś poprosi Ciebie nagle o przysługę.

I prosta lista to do  nagle traci swoje właściwości. Już nie działa tak jak miałeś. Jesteś kilka godzin do tyłu – po co zaczynać pracę, skoro i tak nie zrobisz wszystkich zadań, które planowałeś?

Mimo wszystko lista to do jest ważna, bo od niej zaczyna się rozwój twojej efektywności. Ona nie zagwarantuje Ci efektów, jednak jeżeli ją dobrze wykorzystasz to znacząco one wzrosną ;)

Jak powinna wyglądać idealna lista to do?

Co prawda ideałów nie ma, jednak warto do nich dążyć. Dlatego zamiast podawać Ci cech dobrej listy to do, podam Ci cechy idealnej listy.

Jasno określone zadania

Nie piszesz jakichś ogółów typu „sprzątam w mieszkaniu”, albo „czytam książkę”. Zamiast nich zapisuj KONKRETY, czyli co konkretnie sprzątasz, jaką książkę czytasz i co w niej czytasz (jakie rozdziały, ile stron).

W ten sposób przede wszystkim na koniec dnia możesz jasno się rozliczyć ze sobą. Nie masz wymówek w stylu „co prawda przeczytałem dwa akapity, jednak w sumie to czytałem książkę, więc zaliczone”. Wiesz jasno czy zrobiłeś zadanie, czy też nie.

Ponadto gdy masz się zabrać do pracy, to również presja jest mniejsza. Nie myślisz w stylu „O Boże, teraz mam przeczytać tę książkę. W sumie to wolałbym odpocząć chwilę”. Bo wiesz, że masz przeczytać tylko jeden rozdział, albo 20 stron. Zupełnie inaczej na to patrzysz.

Bufor czasowy

Największa zmora osób, które zaczynają robić listy to do to wciskanie do nich zadań. Skoro dzięki liście mają zwiększyć swoją efektywność, to zapisują tyle zadań do zrobienia ile przyjdzie im do głowy. Niestety masz ograniczone możliwości produkcyjne.

Co więcej – mogą się pojawić nieprzewidziane sytuacje. Korki, wyłączony prąd, ktoś Cię poprosi o pomoc – rzeczy, przez które realizacja zadań się opóźni. Dlatego nie możesz mieć tak zaplanowanej listy zadań, że wykorzystujesz każdą chwilę dnia. Co do sekundy.

Potrzebujesz zapasu czasowego. 10% czasu to minimum. Absolutna podstawa. Czyli jeżeli planujesz 5h pracy, to minimum 30 minut daj sobie zapasu czasowego. Jak widzisz to tylko pół godziny, a często uratuje Ci sytuacje i unikniesz przekładania zadań z jednego dnia na drugi.

Bo jeżeli starałeś się i nie udało Ci się zrobić wszystkich zadań, to powstaje u Ciebie myśl „mimo, że się starałem, to nie udało mi się”. I po kilku dniach już nie masz ochoty się tak starać.

Odpowiednie podejście

Sama lista to do to narzędzie. Tak samo jak młotek, śrubokręt, piła. Nie da Ci ona w magiczny sposób efektów. Tak samo jak posiadanie młotka nie sprawi, że gwoździe się same wbiją.

To nie jest tak, że zapisujesz zadanie, a jego efekty pojawiają się w twoim życiu. Po zapisaniu przychodzi czas realizacji.

Dlatego musisz stale pracować nad swoimi nawykami – tak by realizować swoją listę zadań skutecznie. Mowa tu między innymi o uważności, koncentracji. Istotne jest również to byś po prostu robił zadania na liście. Nie zwlekał z ich rozpoczęciem. Zasada najpierw praca, potem przyjemności ma tutaj duże znaczenie.

Jakie zadania na początek?

Wiele osób popiera podejście zacznij od najtrudniejszego zadania. Gdy je zrobisz, to będziesz je miał za sobą. Ja osobiście nie lubię tej zasady. Rano, gdy jestem często jeszcze nie w najlepszym stanie do pracy nie chce mi się robić trudnych zadań. Co będę kłamał – taki jestem.

Jeżeli mam zmusić się do czegoś trudnego, to od razu mam ochotę włączyć sobie pocztę, zobaczyć czy jest coś ciekawego.

Dlatego zamiast zmuszać się do wykonania najcięższej rzeczy ja daje sobie zadania na rozruszanie. Kilka prostych zadań, dzięki którym wkraczam w rytm pracy. Gdy już się do niej przystosuję, to wtedy wchodzę z ciężką artylerią – trudnymi zadaniami. Taki jest mój sposób – jeżeli Ty również nie lubisz zaczynać od najtrudniejszego, to przetestuj go.

Testuj i sprawdzaj co działa u Ciebie

To jest własnie kluczowe, gdy chcesz tworzyć skuteczną listę to do. Wiele osób chciałoby od razu stworzyć idealną listę.

Jednak tak jest ciężko. Najczęściej wzrost efektów pojawi się dopiero po pewnym czasie – gdy lista to do przestanie być dla Ciebie czymś nowym. Co więcej – na początku możesz nawet czuć spadek efektywności. Tak już jest gdy próbujesz czegoś nowego – często na początku jest ciężko. Jednak jeżeli wytrwasz dostatecznie długo to pojawi się wzrost efektywności.

Ja to dokładnie zauważyłem gdy układałem kostkę rubika. Gdy uczyłem się nowej metody układania kostki, to mój czas zamiast wzrosnąć spadł. Zamiast układać kostkę poniżej minuty układałem powyżej dwóch (a przed nauką nowej metody układałem w okolicach minuty i dwudziestu sekund). Jednak po tygodniu nauki nowej metody wróciłem do starych czasów i nawet je poprawiłem.

Gdybym poddał się po dniu, to nic bym nie zyskał. Podobnie może być z listą to do. Dlatego przetestuj ją przez kolejny miesiąc – codziennie planuj swój dzień. I jeżeli widzisz, że coś nie gra, na przykład ciężko Ci zaczynać działanie od najtrudniejszego zadania, to zmień to i zacznij od mniej istotnych zadań.

I to tyle jeżeli chodzi o listę to do. Co Ty sądzisz o jej używaniu w praktyce? Jak według Ciebie powinna wyglądać idealna lista to do? Swoimi doświadczeniami, opinią podziel się w komentarzu ;)

Mistrz Wystąpień Publicznych – recenzja szkolenia

Do tej pory nie byłem częstym uczestnikiem szkoleń. Zdecydowanie wolałem uczyć się w domu – książka, kurs internetowy. To było coś dla mnie. Jeżdżenie na szkolenia dla mnie było stratą czasu. Jednak wybrałem się na szkolenie mistrz wystąpień publicznych.

W tym wpisie podzielę się wrażeniami i wnioskami ze szkolenia. Odbyło się ono na początku kwietnia. Dlaczego piszę dopiero teraz? O tym w dalszej części wpisu ;)

Ogólne wrażenia ze szkolenia

Najważniejszą zmianą po szkoleniu było dla mnie samo podejście do szkoleń na żywo. Takie szkolenie daje poczucie większego zaangażowania. Jesteś na sali. Nic Ciebie nie rozprasza. Nikt Ci nie przeszkadza. Nie musisz sprzątać. Nie kusi Ciebie sprawdzenie poczty, facebooka. W skrócie – 100% zaangażowania na zdobywanej wiedzy.

Oczywiście jak chcesz to możesz wyjąć telefon i np. sprawdzać pocztę, facebooka, albo grać na nim. Jednak atmosfera panująca na szkoleniu zachęca do angażowania się w nie. O wiele łatwiej skupić się na szkoleniu na żywo, niż np. na czytaniu książki, albo oglądaniu webinaru.

Natomiast samo szkolenie Mistrz Wystąpień dał mi wiele narzędzi do pracy nad jakością wystąpień. Co najważniejsze – każde ćwiczenie wykonaliśmy na sali. Zwykle pod okiem prowadzącego, który często dawał różne wskazówki, informacje zwrotne. Mnie bardzo zmotywowało do pracy i dało poczucie wzrostu, gdy Maciek Wieczorek drugiego dnia powiedział o mnie, że jestem zupełnie innym człowiekiem.

Wtedy uświadomiłem sobie, że chyba faktycznie robię postępy.

I tutaj ukazuje się według mnie druga potęga szkoleń, a przynajmniej tego szkolenia – czas na ćwiczenia. Gdy czytamy książkę, albo przerabiamy kurs to często mówimy „Zrobię to potem”. Przy szkoleniu tak nie ma, bo wszyscy wykonują dane ćwiczenie. I masz dwie opcje – zrobisz je, albo zmarnujesz czas i będziesz zajmował się czymś innym. Odkładanie na potem nie ma najmniejszego sensu. Nie masz zadań do wykonania.

Co zmieniło się w jakości moich przemówień?

Dla mnie najważniejsza różnica polegała na tym, że pewniej czułem się na scenie. Ponadto problemem przestało być dla mnie „mówienie”. Wypowiedzi stały się płynniejsze i ja odczuwałem z nich większą satysfakcję.

Pierwsze i ostatnie wystąpienie było nagrywane. I z tego powodu odkładałem publikację tej recenzji na potem. Bo mimo, że minęły prawie 2 miesiące od szkolenia, to ja ciągle nie otrzymałem swoich nagrań – to według mnie jedyna wada Mistrza Wystąpień.

Po szkoleniu dużą różnice czuję w nagrywaniu filmów na youtube. Gdy nagrywałem na początku serię poranne inspiracje, to było mnóstwo montażu. Co parę sekund coś było nie tak. Z 10-cio minutowego nagrania potrafiłem zrobić 2, albo 3 minuty końcowego materiału.

Stresowałem się. Nie było to przyjemne.

Natomiast po szkoleniu, gdy stanąłem przed kamerą to zdziwiłem się. Nagrałem 3 materiały video i tylko jeden z nich wymagał montażu. A dokładniej wycięcia jednego, małego fragmentu.

Różnica jak dla mnie kolosalna.

Co chcę zmienić po szkoleniu?

Przede wszystkim wdrożyć wiedzę i pomysły, które pojawiły się na szkoleniu w życie. A pomysłów powstało sporo, niektóre podsunęli mi organizatorzy. I nie są to tylko pomysły związane z wystąpieniami publicznymi.

Część pomysłów już wykorzystałem, kolejne czekają na wdrożenie :)

Ponadto regularne wykonywanie ćwiczeń poznanych na szkoleniu – dzięki temu utrzymam jakość swoich wystąpień na dobrym poziomie i nie spadnie ona. A przynajmniej nie będzie spadać szybko.

Bloki czasu sprawiają, że Twój dzień składa się z wielu elementów

Praca w blokach czasu – jak ją wprowadzić w praktyce?

Bloki czasu sprawiają, że Twój dzień składa się z wielu elementów

Bloki czasu sprawiają, że Twój dzień składa się z wielu elementów

Żeby osiągnąć wysoką efektywność potrzebujesz wysokiej koncentracji. Bez niej to jest niemożliwe. Gdy błądzisz myślami, nie skupiasz się na zadaniu, to wykonujesz je dłużej.

Wiele razy tego doświadczyłem. Choćby podczas pisania tego bloga. Gdy błądziłem myślami o wakacjach, o swoich marzeniach, o tym co mam jeszcze do zrobienia to potrafiłem pisać wpis godzinę, albo i dwie. Natomiast gdy nastawiłem stoper i cały czas skupiałem się na pisaniu, to po 25 minutach miałem gotowy wpis. Zwiększyłem swoją efektywność ponad 2 razy.

W jaki sposób szybko podnieść swoją koncentrację?

Żeby lepiej się koncentrować możesz robić różne ćwiczenia na koncentracje. Regularnie wykonywane dadzą one duże efekty. Jednak większość osób nie ma czasu i ochoty na wykonywanie długich i czasem nudnych  ćwiczeń. Szukają one szybkich i prostych sposób na zwiększenie koncentracji.

Najprostszym sposobem są przerwy, pisałem ostatnio o tym jak zrobić dobrą przerwę:

Sposoby na skuteczne przerwy

Dzieje się tak, bo gdy pracujesz, to zużywasz swoją energię. Im dłużej i intensywniej działasz tym bardziej się ona zużywa.

Wystarczy, że zrobisz sobie krótką przerwę, a twój poziom energii znacząco się podniesie. A wraz z nim Twoje zdolności do koncentracji. A najlepszym sposobem na przerwy jest

Praca w blokach czasu

Gdy pracujesz w blokach czasu, to unikasz spadków i wzrostów koncentracji. Utrzymujesz jej wysoki poziom przez cały czas. Ja potrafię dzięki blokom czasu pracować od rana do wieczora na wysokich obrotach.

Na czym polega blok czasu? W skrócie przed rozpoczęciem pracy nastawiasz sobie minutnik, budzik. I dopóki on nie zadzwoni w 100% jesteś skupiony na pracy. Nie ma znaczenia czy dzwoni telefon, czy coś się stało – pracujesz. Gdy zadzwoni budzik, to możesz zająć się innymi sprawami.

Bez bloków czasu po kilku godzinach byłem wyczerpany. Nie chciało mi się działać. A wraz ze spadkiem koncentracji malała samodyscyplina, a ja lądowałem na youtubie, albo innych portalach.

Gdy dbasz o bloki czasu, to stale zapewniasz sobie regenerację. Dzięki temu twój poziom koncentracji jest wysoki. 

Ile powinien trwać blok czasu?

Jest to bardzo dobre pytanie. Jednak nie można na nie odpowiedzieć tak po prostu „50 minut”, albo podać konkretnej liczby. Wpływają na to zmienne:

  • Twój stan (zmęczenie, samopoczucie, poziom energii)

  • Otoczenie, w którym się znajdujesz (temperatura, hałas)

  • Twoje umiejętności koncentracji (im dłużej pracujesz w blokach czasu, tym dłuższe one mogą być)

  • Poziom trudności zadania

Ja nie stosuję się do jednej długości bloków czasu. W chwili obecnej już pracuję z nimi przez długi czas i wiem jak dostosować ich długość, tak by wykorzystać je maksymalnie efektywnie.

Przykładowo pierwszy mój blok czasu rano trwa zwykle 20 minut. Jest to krótki blok czasu – dzięki niemu łatwiej jest mi zabrać się za działanie. Nie odkładam go na później, bo 20 minut pracy to nic takiego. Potem stosuję dłuższe bloki czasu, a wieczorem znowu wracam do krótszych ;)

Ty najlepiej jeżeli będziesz testował własne rozwiązania i w ten sposób znajdziesz coś co działa najlepiej dla Ciebie.

W komentarzu napisz co Ty sądzisz o stosowaniu bloków czasu w praktyce, jakie masz z nimi doświadczenia. Chętnie również poznam twoje pytania i uwagi ;)

Efektywne przerwy w pracy

Pomysły na skuteczne przerwy w pracy

Efektywne przerwy w pracy

Skuteczne przerwy w pracy

Zrobienie sobie przerwy w pracy to jeden z najłatwiejszych i najszybszych sposobów na zwiększenie swojej efektywności. Pracujesz długo i zastanawiasz się jak zwiększyć swoją efektywność? Zrobienie przerwy z pewnością w tym pomoże.

Żadnych skomplikowanych technik. Po prostu chwila odpoczynku.

To nie takie proste

Niestety zrobienie przerwy nie jest takie proste. Jeżeli wybierzesz złe działania:

  • Przerwa może się przeciągnąć, przez co ograniczysz swój czas na działanie

  • Powrót do pracy wymagał będzie od Ciebie wiele samodyscypliny

  • Będziesz bardziej zmęczony po przerwie niż przed nią

Dlatego w przerwie nie możesz robić tego co zapragniesz – jeżeli chcesz by przerwy w pracy zwiększały Twoją efektywność, to musisz wykonywać w ich trakcie odpowiednie działania. W tym wpisie poznasz przykłady takich działań.

Co robić w trakcie przerw? Pomysły na przerwy w pracy

Poniżej zobaczysz moje kilka pomysłów na dobrą i efektywną przerwę, dzięki której zregenerujesz swoje siły.

Napicie się wody i lekki posiłek

Już wypicie szklanki wody sprawi, że zdobędziesz więcej energii do działania. Jeżeli dodatkowo zjesz coś „lekkiego”, np. owoc, to wtedy zyskujesz jeszcze więcej energii.

A dodatkowo przygotowanie takiego mini posiłku sprawi, że zapomnisz o pracy.

Drzemka energetyczna

Dobra drzemka energetyczna sprawi, że obudzisz się jak nowo narodzony. Może nie będziesz miał tyle energii co rano, jednak mimo to zyskasz o wiele więcej energii.

O tym jak robić drzemki energetyczne pisałem we wpisie o tym jak odzyskać energię w ciągu dnia.

Spacer, lub po prostu wyjście na świeże powietrze

Jeżeli masz taką możliwość, to wyjdź na kilka minut na świeże powietrze. Ono orzeźwia i sprawia, że zyskujesz więcej chęci do życia, oraz nową energię.

Dodatkowo na dworze doświadczysz więcej zielonego koloru, a on pozytywnie wpływa na twój poziom stresu – pomaga Ci się zrelaksować.

Zagadki logiczne

W trakcie przerwy w pracy lubię spędzić chwilę z jakimiś zagadkami logicznymi. Czasem rozwiązuję sudoku, czasem gram w jakiś inny rodzaj gier np. te które opisałem tutaj. Od pewnego czasu zdarza mi się również układać kostkę rubika.

Dlaczego zajmuję się takimi rzeczami w trakcie przerwy? Z jednej strony muszę używać umysłu, którego musze używać w trakcie pracy. Jednak z drugiej strony taka zagadka sprawia, że na 100% oderwę się myślami od działania. Dzięki temu po przerwie patrzę na sprawy z nowej perspektywy.

Ogarnięcie otoczenia

Nie mam tutaj na myśli sprzątania całego domu, a ogarnięcie swojego miejsca pracy. Zamknięcie nieużywanych kart w przeglądarce. Odłożenie dokumentów na miejsce. Wyrzucenie resztek jedzenia.

Takie proste rzeczy sprawią, że zapomnisz o pracy. Ponadto gdy do niej wrócisz, to zaczniesz działać efektywniej, bo będziesz w czystszym otoczeniu.

Rozliczenie się ze sobą

Jeżeli już minął jakiś czas od rozpoczęcia pracy (nie jest to pierwsza przerwa w pracy, po 20 minutach), to możesz się rozliczyć. Zastanów się co udało Ci się dzisiaj osiągnąć. Jak wygląda jakość Twojej pracy. Możesz swoje osiągnięcia porównać z planami na dany dzień.

Zastanów się co się stanie gdy utrzymasz taką efektywność działania do końca dnia.

Takie rozliczenie daje Ci dwie korzyści:

  • Motywuje – albo jesteś dumny z efektów i chcesz działać bardziej, albo wkurza Ciebie brak efektów i chcesz nadrobić zaległości

  • Daje Ci świadomość twojej efektywności

Rusz się

Jeżeli masz takie możliwości, to poruszaj się trochę. Zrób jakieś proste ćwiczenia, rozciągnij się, albo potańcz. Każda forma ruchu jest dobra, zwłaszcza jeżeli pracujesz na siedząco i przed komputerem.

Dzięki temu zyskasz energię i łatwiej się skoncentrujesz na kolejnych zadaniach.

A Ty co sądzisz o tych pomysłach na skuteczne przerwy w pracy? W jaki sposób Ty lubisz ją spędzać? Swoimi pomysłami podziel się w komentarzu.

 

Jak skutecznie się rozwijać?

Rozwój osobisty – droga donikąd? Jak skutecznie się rozwijać?

Jak skutecznie się rozwijać?

Jak skutecznie się rozwijać?

Wiele osób zafascynowanych rozwojem osobistym szuka informacji o tym jak wyznaczać swoje cele, jak planować swoje cele.

Dobre przygotowanie usprawnia późniejsze działanie. Problem tkwi w tym, że niektórzy zostają na etapie planowania, wyznaczania celów – wszystko po to, by gdy już zaczną działać osiągnęli maksymalną skuteczność.

Jak skutecznie się rozwijać? Zanim tego się dowiesz, musisz poznać coś innego:

Droga donikąd

Ten sposób jest bardzo wygodny dla osób, które go wykorzystują. Cały czas coś robią – planują swoje cele, przygotowują się na problemy. To wszystko sprawia, że mają co robić.

Jednak mimo to nie osiągają oczekiwanych rezultatów, bo pracują ze swoimi planami. Nie realizują ich. Cały czas przygotowują się do nich.

To tak jakby osoba cały czas szukała pracy, spędzała cały czas na portalach z ogłoszeniami i wybierała te najlepsze. Cały czas dopracowywała swoje CV, List motywacyjny. Jednak zabrakłoby tutaj wysłania swojego CV, kontaktu z pracodawcą.

Ostrzenie piły jest ważne, jednak w końcu musisz zacząć rąbać

Wiele osób mówi o tym, żeby ostrzyć piłę. Często cytują Abrahama Lincolna, który powiedział:

Gdybym miał osiem godzin na ścięcie drzewa, spędziłbym sześć na ostrzeniu siekiery

I to jest jakiś pomysł, jednak jeżeli ostatnich dwóch nie poświęcisz na ścinanie drzewa, to te cztery mogą iść się je***. Znaczy się na nic Ci się nie przydadzą.

Dlatego sama idea rozwoju osobistego jest wspaniała i bardzo istotna. Planowanie celów, przygotowanie się na przeszkody i jeszcze inne elementy rozwoju osobistego – to jest istotne. Jednak dopiero gdy przełożysz to na praktykę da Ci efekty.

Inaczej będziesz miał całą masę naostrzonych pił i siekier. Jednak wszystkie pozostaną nieużywane w warsztacie. A nieużywane narzędzia rdzewieją.

Co zrobić? Jak skutecznie się rozwijać?

Musisz w końcu ruszyć się, dopóki tego nie zrobisz to nic w twoim życiu się nie zmieni. Samo planowanie i przygotowywanie się jest istotne. Jednak ma sens tylko jeżeli wykorzystasz to w praktyce.

Przestań cały czas ostrzyć narzędzia – wykorzystaj je w końcu w praktyce. Jeżeli tego nie zrobisz, to czas poświęcony na ostrzenie narzędzi jest czasem straconym.

Nie mam dla Ciebie w tym wpisie żadnych technik, żadnych  innych porad. Po prostu zacznij wykorzystywać naostrzone narzędzia – dzięki temu twoja praca pójdzie na marne.

A w komentarzu podziel się swoją opinią  o temacie poruszonym we wpisie. Oraz napi

Samo ostrzenie narzędzi to za mało!

Samo ostrzenie narzędzi to za mało!

sz do której grupy Ty należysz – do tych co tylko ostrzą narzędzia, czy do tych co działają?

Zdrowe nawyki wspierają spełnione życie

3 zdrowe nawyki, które warto wyrobić

Zdrowe nawyki wspierają spełnione życie

Zdrowe nawyki wspierają spełnione życie

Każdy potrzebuje czegoś innego – jestem pełnym zwolennikiem tej teorii. Jednak istnieją pewne rzeczy, które pomogą każdemu. A przynajmniej prawie każdemu.

W tym wpisie podzielę się z Tobą swoimi przemyśleniami na 3 zdrowe nawyki, które według mnie są kluczowe i najbardziej istotne jeżeli chcesz osiągnąć swoje cele, marzenia, lub po prostu sukces i szczęśliwe życie.

Zdrowy nawyk numer jeden – kontrola postępów

To według mnie jeden z najważniejszych elementów skutecznej realizacji celów. Nawet jeżeli nie działasz każdego dnia regularnie, to jeżeli stale sprawdzasz postępy na drodze do twoich celów, to prędzej czy później zaczniesz działać regularnie.

Tak działa kontrola postępów – albo zaczniesz działać, albo będziesz targany emocjami. Nie potrafię sobie wyobrazić innego rezultatu. Bo gdy widzisz, że nic nie robisz i kolejny dzień poświęciłeś w 90% na głupoty, to co zrobisz?

Albo w końcu coś zmienisz w swoim życiu, albo przestaniesz kontrolować postępy, albo coś Cię trafi. Taka jest prawda według mnie o kontroli postępów. Dlatego zadbaj o ten nawyk:

  • Kontroluj co zrobiłeś w ciągu danego dnia – ile czasu przeznaczyłeś na co (ile na rozwój, ile a działanie ukierunkowane na cele, ile na przyjemności)
  • Kontroluj jakie efekty dają Twoje działania

Zdrowy nawyk numer dwa – codzienne ćwiczenia

Żeby ćwiczyć nie musisz mieć celu schudnięcia, albo wyrzeźbienia ciała. Ćwiczenia fizyczne praktycznie ZAWSZE dają Ci namacalne korzyści:

  • Więcej energii

  • Więcej chęci do działania

  • Rozwija Twoją samodyscyplinę

  • Rozwija pewność siebie

  • Dbasz o swoje zdrowie

A to tylko część korzyści – jeżeli ktoś czyta o ćwiczeniach fizycznych to z pewnością znajdzie o wiele więcej korzyści z regularnych ćwiczeń. Według mnie istotną zaletą, o której się często nie mówi jest to, że uczysz się przełamywać swoje bariery.

Gdy przykładowo robisz pompki zgodnie z planem, to w pewnym momencie Ci się nie chce, bo jesteś zmęczony. Jednak masz do wykonania swój plan treningowy. Żeby go wykonać musisz przełamać swoje bariery. Wtedy rozwijasz swoją samodyscyplinę i wytrwałość w dążeniu do celów.

Zdrowy nawyk numer trzy – codzienne zdobywnie nowych informacji

Wiele osób pozostaje w miejscu ponieważ nie rozwijają się. Też czasem tego doświadczałem. I gdy nie zdobywam nowych informacji, to po kilku dniach powstaje stagnacja.

Natomiast ciągłe zdobywanie nowych informacji to jedna z podstawowych zadań rozwoju osobistego. Jeżeli stale zdobywasz nowe informacje, to wtedy nie zabraknie Ci wiedzy do wdrożenia, a to pozwoli Ci cały czas stawać się lepszym.

A tak naprawdę wystarczy już niewielki czas poświęcony na rozwój każdego dnia – 10-15 minut jest lepsze niż nic. A oprócz nowych informacji do wykorzystania zyskasz wiele inspiracji i motywacji. Prosty sposób na wdrożenie tego zdrowego nawyku w życie, to czytanie rano. Wstań kilka minut wcześniej i poświęć ten czas na zdobycie nowych informacji.

Zdobędziesz wiedzę, inspirację i motywację na cały dzień.

A według Ciebie jakie zdrowe nawyki są warte wdrożenia? A co warto dbać każdego dnia? Podziel się swoimi pomysłami, doświadczeniami, oraz opinią o tym wpisie.

Zaakceptuj to co Cię otacza, zamiast z tym walczyć

Akceptacja rzeczywistości – co tracisz, gdy tego nie robisz?

Zaakceptuj to co Cię otacza, zamiast z tym walczyć

Zaakceptuj to co Cię otacza, zamiast z tym walczyć

Dzisiaj wiele osób żyje w świecie „pozytywnego myślenia”. Wizualizują oni prostą drogę do celów – taką gdzie nie spotykają żadnej przeszkody, gdzie wszystko idzie z płatka. Gdzie pójdą na siłownie, będą cały czas ćwiczyć uśmiechnięci, a po trzech wizytach zaczną wyglądać jak bóstwo.

Jednak tak nie jest – rzeczywistość rządzi się swoimi prawami. Jeżeli ich nie akceptujesz, jeżeli chcesz by były inne – to nie sprawi, że one przestaną działać. Tak samo jak 2+2=4 i nie ma znaczenia jak wiele myślisz i wizualizujesz nad innym wynikiem.

Jak wiele przez to tracisz?

Wiele osób stwierdzi – „i co z tego, że nie akceptuję rzeczywistości? Co najwyżej niemile się zaskoczę”. Sądzę, że konsekwencje tego najlepiej pokaże Ci to przykład na pieniądzach. Wyobraź sobie, że jakaś osoba ma kłopoty finansowe, jednak w ramach „pozytywnego myślenia” wydaje pieniądze, bo przecież „chce pokazać światu, że je ma”. Poza tym wierzy, że je zdobędzie. Dosyć szybko zaczyna jej brakować pieniędzy, a ona bierze kredyty, karty kredytowe, itp.

Jak myślisz – jak ta historia się skończy?

Najczęściej pieniądze się nie pojawią, a dana osoba skończy z długami. W przypadku innych celów to będą po prostu niezrealizowane marzenia i przeciętne życie. Chcesz tego?

Jedynym ratunkiem jest akceptacja rzeczywistości

Pierwszy krok do zmiany życia to zauważenie, odkrycie jak ono wygląda, w jakiej sytuacji się znajdujesz i jakie masz możliwości.

Gdy już to zrobisz, to wtedy możesz wykorzystać obecną sytuację na swoją korzyść. Jeżeli zaakceptujesz fakt, że twoja sytuacja finansowa sama się nie poprawi i że Ty jesteś za nią odpowiedzialny, to masz dwie opcje:

  • Zaakceptować obecny stan

  • Zastanowić się co z tym zrobisz, a potem to zrobić

Sytuacja w magiczny sposób się nie zmieni – Ty musisz podjąć ku temu odpowiednie działania. Jednak jeżeli oprzesz swoje działania o prawdziwe dane, a nie wymyślone fakty, to twoje skuteczność znacząco wzrośnie.

Jak uniknąć idealizowania przyszłości?

Wiele osób ma zbyt idealistyczne założenia co do realizacji celów. Gdy planują cele, to wydaje im się, że droga nie tylko będzie prosta – wydaje im się, że do celów dojdą po czerwonym dywanie. A inni będą ich obsypywać płatkami róż.

Tak nie jest – drogę do celów częściej zdobią ciernie, niż płatki róż. Dlatego tak niewielu udaje się przez nią przejść. Żeby uniknąć niemiłej niespodzianki zadaj sobie kilka pytań:

  • Co może pójść nie tak?
  • W którym momencie istnieje największe ryzyko na poniesienie porażki, poddanie się?
  • Jakie przeszkody mogę spotkać?

Gdy poznasz odpowiedzi od Ciebie zależy co zrobisz z daną wiedzą. Osobiście zastanawiam się jak wykorzystać ją by zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie celu.

A Ty co sądzisz o idealizowaniu przyszłości i rzeczywistości? Doświadczeniami i opiniami podziel się w komentarzu. 

Żeby osiągnąć swoje cele zacznij działać

Jak osiągnąć cele? Przede wszystkim przełam się i zacznij działać!

Żeby osiągnąć swoje cele zacznij działać

Żeby osiągnąć swoje cele zacznij działać

Chcesz osiągnąć sukces – czasem jest to coś naprawdę potężnego, czasem coś mniejszego. Jednak tworzysz wymarzoną wizję przyszłości. Wiesz jak chcesz zmienić swoje życie. Jeżeli to zrobiłeś, to masz już za sobą pierwszy punkt realizacji marzeń – określenie tego co chcesz osiągnąć.

Wiesz na czym poddaje się większość osób?

Zaczynanie działania

Odkrycie tego co chcesz od życia dla większości nie stanowi większego problemu. Robią to z łatwością. A nawet zamieniają to w cele. Problem pojawia się gdy chcą oni zamienić marzenia w rzeczywistość. Wtedy pojawiają się wymówki:

  • Zacznę jutro, dzisiaj jest już późno

  • Dziś jestem zmęczony

  • Najlepiej zacząć od jakiejś równej daty, więc zacznę w poniedziałek

  • Już koniec miesiąca, więc zacznę od kwietnia

I cała masa innych wymówek, dzięki którym odkładamy działanie na później. I tak jest w każdym celu:

  • gdy chcemy zacząć robić coś nowego, wprowadzić zdrowy nawyk np. ćwiczyć, rozwijać się regularnie

  • gdy chcemy przestać coś robić, np. jeść słodycze, przeglądać internet

  • gdy chcemy osiągnąć jakiś cel

Wymówka, wymówka, wymówka.

Najlepszy moment na rozpoczęcie jest teraz

Często słyszałeś pewnie hasło w stylu „najlepszy moment na działanie jest teraz”. Zgadzam się z nim, tylko trzeba zmienić słowo „działanie” na „rozpoczęcie”. Do niektórych celów musisz się przygotować – to jednak nie oznacza, że masz zwlekać z działaniem.

Przygotowania rozpoczynasz już teraz, a ostateczne działania wykonasz gdy przyjdzie na to czas.

Możesz zmienić swoje życie samemu – w sposób świadomy. A możesz też czekać aż ono „samo” się zmieni. Pozostaje pytanie – czy wiesz kiedy to się stanie?

Jak ułatwić sobie rozpoczęcie działania?

Gdyby wprowadzenie tej rady było tak proste, to po Ziemi chodziliby sami ludzie sukcesu. Jednak dobrze wiemy, że tak nie jest. Dlatego żeby skuteczniej wprowadzić tą prostą zmianę wykorzystaj rozbicie zadań na części. Właśnie dlatego ja używam hasła „najlepszy moment na rozpoczęcie jest teraz”.

Jeżeli masz już teraz zacząć się odchudzać to brzmi to jak duże wyzwanie. Zmiana stylu życia. Ćwiczenia. Mniej słodyczy, więcej „zdrowego” jedzenia. Dużo tego, prawda?

Jednak wyobraź sobie, że wprowadzasz mniejszą zmianę – jesz co trzy godziny. Ostatnio jadłeś o 14, to teraz 17, potem 20. Wprowadzanie takiej zmiany chyba nie stanowi dla Ciebie zbyt dużego wyzwania?

Nie próbuj od razu wywracać swojego życia  180 stopni. Szanse na niepowodzenie są duże – zacznij je zmieniać powoli, krok po kroku. Wtedy twoje szanse na sukces znacząco wzrosną.

A jeżeli nie wiesz od czego zacząć, to zastanów się:

Jaką jedną prostą zmienię, która zbliży mnie do celu mogę wprowadzić w życie już teraz?

Wybierz jedną z odpowiedzi i po prostu to zrób. Dzięki temu przełamiesz się i zaczniesz działać w kierunku swoich marzeń, a to jest najważniejsze.

Jeżeli Ci się podobało, to udostępnij ten wpis, a w komentarzu napisz co Ty sądzisz o robieniu pierwszego kroku? Jak sobie z tym poradzić?

Nowa seria będzie źródłem inspiracji, motywacji i regularnego rozwoju

Co zrobić gdy brakuje Ci motywacji albo regularnego rozwoju?

Nowa seria będzie źródłem inspiracji, motywacji i regularnego rozwoju

Nowa seria będzie źródłem inspiracji, motywacji i regularnego rozwoju

Pod koniec listopada dumnie zapowiadałem reaktywację kanału na youtubie. Do tej pory wrzuciłem tylko jeden filmik.

Jednak od pewnego czasu szykowałem coś specjalnego. Jest to seria, gdzie każdego dnia będę wrzucał jeden film. Krótki – chcę by zajmował on maksymalnie 5 minut.

Po co to i dla kogo?

W założeniu ta seria ma spełniać wiele celów (jak to będzie ostatecznie uformuje się w trakcie jej nagrywania). Cele dla mnie to przede wszystkim wypromowanie kanału na youtube i docieranie do większej ilości osób. Lubię kontakt z czytelnikami, lubię wam pomagać. A do im większej ilości osób dotrę, tym większe mam szanse na to.

Ponadto chcę wyrobić w sobie nawyk regularnego tworzenia treści, oraz rozwijać pewność siebie. We wpisach mogę nad każdym słowem się zastanowić, przemyśleć, dopieścić je pod każdym względem. W filmach nie ma tak łatwo. To ciekawe doświadczenie i zdobycie wielu przydatnych umiejętności.

Ostatni cel, to chcę byś Ty i inni czytelnicy mnie lepiej poznali. A uważam, że można to zrobić właśnie za pomocą filmów.

Natomiast cele dla odbiorców serii:

  • Otrzymać codziennie porcję rozwoju, w przystępnej ilości – dzisiaj wiele osób nie ma czasu, by poświęcać wiele czasu na rozwój osobisty. Ta seria będzie dla nich pomocą – każdego dnia dostaną krótki filmik. Kilka minut to niewiele w ciągu dnia. A jeżeli wytrwają rok w oglądaniu takich filmików to wiele może się zmienić.

  • Zacząć dobrze dzień. Zdobycie rano wiedzy i inspiracji to dobry sposób na rozpoczęcie dnia. A bardzo często początek dnia ma duży wpływ na resztę

Pierwsze dwa filmy zobaczysz w tym wpisie. Tutaj pierwszy, zapowiadający serię:

https://www.youtube.com/watch?v=k6JlGp8wDTw

A tutaj jest pierwszy film z wiedzą i inspiracją. Dotyczy on tematu wyznaczania celów i marzeń. 

https://www.youtube.com/watch?v=ZqSx-lLI8TQ

Jeżeli chcesz być na bieżąco to zasubsrybuj kanał na youtube, oraz polub fanpage.

W komentarzu podziel się opinią co sądzisz na temat tej serii. Chętnie poznam również twoje rady, wskazówki, opinie na temat samych filmów.

Planeta singli – wnioski po obejrzeniu filmu

Osobiście nie jestem wielkim fanem filmów, w szczególności komedii i to Polskich. Nastawiony do filmu nie byłem jakoś bardzo pozytywnie, jednak po obejrzeniu stwierdziłem, że muszę na ten temat napisać. I zamiast wpisu, który miał się dziś pokazać, światło dzienne ujrzy właśnie ten wpis.

Jednocześnie nie spodziewaj się recenzji filmu – o nim samym wspomnę pewnie tylko w kilku słowach. Większość artykułu poświęcę kilku wnioskom, które nasunęły mi się podczas i po obejrzeniu filmu. Bardzo często będzie to przypomnienie o „starych” prawdach. Warto o nich przypominać, bo w toku codziennych obowiązków często o nich zapominamy.

Nigdy nie jest za późno na zmianę

Bardzo często gdy chcemy coś osiągnąć, zrobić to używamy wymówki, że teraz jest już za późno. Teraz już czasu nie cofnę. Tymczasem nigdy nie jest za późno, by próbować coś zmienić.

Brzmi to oczywiście trywialne, banalnie. Jednak jeżeli wykorzystasz to w praktyce, to przekonasz się o mocy tych słów. Główny bohater z filmu „Planeta singli” pokazuje to bardzo dobrze. Potwierdza on prawdziwość tych słów dwukrotnie.

Nigdy nie jest za późno na zmianę siebie. Główny bohater na początku jest typowym „śmieszkiem” z telewizji, który żartuje sobie ze wszystkiego i nie szanuje kobiet. Jednak w pewnym momencie doznał on „olśnienia” i zmienił on swoje postępowanie. I takie rzeczy nie dzieją się tylko w filmach, ja też zacząłem pracować nad sobą z dnia na dzień. Zwykle by dokonać takiej zmiany potrzeba inspiracji.

Nigdy nie jest za późno, na próbę naprawy tego co się popsuło.  Tutaj trzeba liczyć się z możliwością porażki (nie zawsze uda się naprawić), oraz z konsekwencjami takiej próby.

Skup się na tym co istotne

Główny bohater jest idealnym przykładem stereotypowego człowieka XXI wieku. Goni za pieniędzmi. Skupia się nie przyjemnościach. Szuka kobiet na jedną noc.

Czy takie życie jest przyjemne? Nie wiem, bo nie próbowałem. Jednak z pewnością na dłuższą metę nie daje satysfakcji. Zabraknie Ci bliskich osób, którym możesz zaufać, z którymi możesz stworzyć intymne relacje. Dlatego według mnie warto zadać sobie jedno, ważne pytanie – czego naprawdę chcesz od życia.

Jedni będą chcieli pomagać innym, dla innych liczy się rodzina. Może Ty chcesz podróżować, albo uprawiać sport. Każdy ma swoje priorytety. Ty ustal co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu.

Odpowiedź na pytania:

  • Czego naprawdę chcę od życia?

  • O co dbałbym, gdybym nie musiał się nic martwić?

  • Dla czego jestem w stanie poświęcić inne rzeczy?

Zaufanie to podstawa 

W relacjach dzisiaj bardzo często brakuje zaufania. Według mnie powodem tego jest fakt, że sami ukrywamy się przed innymi, nie chcemy pokazać im prawdziwego siebie. A skoro sami przyjmujemy taką postawę, to wydaje nam się, że inni też tak robią.

Brak zaufania psuje relacje (w szczególności związki) i prowadzi do głupich sporów. W filmie jedna para rozstała się właśnie z tego powodu. Gdyby sobie ufali uniknęliby całych „podchodów”, a później głupiej kłótni.

Dlatego według mnie szczerość i zaufanie to podstawa zdrowych i długotrwałych relacji. 

A co sądzę o samym filmie?

Ogólnie bardzo przyjemnie się go oglądało. Było sporo śmiesznych fragmentów. Nie zabrakło oczywiście głupich gagów. Jednak większość żartów trzymała przyzwoity poziom.

W filmie nie zabrakło również fragmentów, które złapały za serce, wzruszyły i dały do myślenia. Dawno nie widziałem filmu, który tak był tak ciekawy i tak przyjemnie mi się oglądało.

A Ty widziałeś ostatnio jakiś ciekawy film? Swoimi propozycjami podziel się w komentarzu ;)

Page 1 of 17

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén

Interesujesz Się Rozwojem osobistym?

A może chciałbyś zarabiać więcej pieniędzy?

Zapisz się i dowiedz się jak w prosty sposób zaczniesz zarabiać ponad 1000 zł od pierwszego miesiąca!


Email :

Zgadzam się z polityką prywatności